niedziela, 8 listopada 2009

Szkoda, szkoda, szkoda.......EPPE-KONSBUD 8:6

KONSBUD: Filip Piotr, Łuczak Tomasz, Markunowicz Hubert, Osiński Łukasz, Wilk Dariusz, Wrona Damian, Zębal Dariusz, Żurowski Przemysław

EPPE: Burnat Arek, Czypicki Piotr, Gołębiewski Daniel, Kreft Łukasz, Mazurek Arkadiusz, Modelski Łukasz, Roszkowski Sebastian, Witwicki Paweł

Bramki: Piter-1, Łukasz-1, Damian-2, Przemo-1, samobój-1.

Pierwszy meczyk za nami, chłopaki z EPPE nie lekką mieli przeprawę, ale marne to pocieszenie dla nas, kiedy się przegrywa. Każda uwaga ma znaczenie, bo już w środę następny trudny mecz.

4 komentarze:

  1. Ze swojej strony mogę powiedzieć tyle, że sam mogłem ten mecz wygrać, jakbym wykorzystał połowę sytuacji, które miałem. Naprawdę się starałem i 3, czy 4 słupki to mam nadzieję bardziej pech, niż brak umiejętności.
    Brawo DrWilk - bramkarza mamy. Brawo Damian, zajebiste wejścia z głębi pola, efekt 2 strzelone bramki, Dario info dla Ciebie, że jednak można grając ostatniego grać ofensywnie. Jedna uwaga, gdy ostatni wchodzi z akcją, jeden z bocznych pomocników wchodzi na jego miejsce i asekuruje tyły. Nie możemy atakować całą drużyną, wtedy narażamy się na kontry.
    Podsumowując, pierwszy mecz za nami, dzięki wszystkim za walkę. Tak na prawdę poznajemy dopiero naszą wartość, a graliśmy z pretendentem do awansu. Było dobrze, zabrakło doświadczenia, bo prowadząc 6:3 nie mieliśmy prawa przegrać tego meczu, a jednak.

    Oktaw cenne byłyby Twoje uwagi, bo mecz oglądałej z trybun. No i chłopie wracaj na boisko, bo ducha wyzionę bez zmiennika.

    Spotykamy się w środę o 8.00

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie ma co ukrywać ...SZKODA...
    W srode kolejne starcie... tym razem 3 pkt. musza byc NASZE!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. racja. szkoda wyniku tym bardziej, ze prowadzilismy 6:3. no ale to nasz 1 mecz w tym skladzie. kolejne mecze powinnyc juz tylko lepsze w naszym wykonaniu. w srode beda pierwsze 3 pkt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam nie mogłem uwierzyć,że mogliśmy przegrać wygrany mecz!!!:(...ale sama gra wyglądała rewelacyjnie jak na ekipę która grała ze sobą pierwszy raz!!!Przy 6:3 raczej trzeba grać piłką z tyłu i czekać na CELNE podanie do dobrze zastawiającego napastnika w środku!5 bramek straciliśmy po źle wyprowadzanej piłce z własnej połowy!I tu Panowie przydaje się bardziej"zimna głowa"a nie pchanie na siłę piłki do przodu!Po paru sezonach w Halpie myślę,że najbardziej sprawdza się system 3"obronców" 1 napastnik,z czego oczywiście 2-ch bocznych podłącza się do akcji ofensywnych ale jeden wychodzi najdalej do połowy!Cenna uwaga Przemo,że jak ostatni wchodzi do przodu to boczny go asekuruje,ale myślę,że do takiego zrozumienia na boisku i zgrania to jeszcze nam kawałek!Najważniejsze jest to,że jak wczoraj można było zaobserwować z boku każdy z nas(wczoraj was:))umie GRAĆ w PIŁĘ tylko trzeba z tego teraz zrobić EKIPĘ;)!Taki szczegół!!!:)

    OdpowiedzUsuń