środa, 29 grudnia 2010

Konsbud - Carrefour, niedziela g. 19

Dwa mecze do końca i 6 pkt do zdobycia. Nie widzę innego scenariusza, jak zgarnięcie pełnej puli. Gramy przecież z drużynami, które są w ogonie naszej grupy. Trzeba sobie jednak zadać pytanie czy chcemy wygrać mecz. W ostatnich spotkaniach każdemu się chyba wydawało, że mecz wygra się sam(brak zaangażowania, a przede wszystkim takiej determinacji). Przecież nie zapomnieliśmy nagle jak się gra w piłkę. Po udanym sezonie letnim, chyba obrośliśmy trochę w pióra. Mam nadzieję, że na walkę o czołowe lokaty w tej lidze jeszcze nie jest za późno, ale to naprawdę ostatni gwizdek. Nie ma co kalkulować. Wychodzimy na boisko siadamy na nich od pierwszego gwizdka sędziego. Strzelamy 2-3 bramki i wtedy można myśleć o utrzymaniu wyniku. Mamy zmienników, dajmy z siebie wszystko, zmiany można robić co 2-3 minuty jak trzeba, żeby nie było, że ktoś suchy i wypoczęty schodzi z boiska.
Podobnie na bramce, pełna koncentracja, żeby nie było dyskusji czyja wina po stracie bramki. Wilka też trzeba wykorzystać przy wyprowadzaniu piłki, taki sposób grania robi przewagę liczebną, próbowaliśmy na treningu spróbujmy na meczu.
Piszcie jak z frekwencją.

poniedziałek, 27 grudnia 2010

TRENUJEMY?

Hala dostępna we wtorek? Wie ktoś?
Fajnie by było pobiegać po świątecznym obżarstwie.
Kto chętny?

piątek, 24 grudnia 2010

niedziela, 19 grudnia 2010

TRENUJEMY, wtorek 22.30

Dobrze jakby był ktoś mający pomysł na grę i mający chęć taktykę egzekwować. W lidze zostały 3 mecze z 3 na 4 teoretycznie najsłabszych drużyny i warto pokusić się o komplety do zakończenia rundy. Jestem za sparingiem z Tieto lub treningiem we własnym sosie ( niekoniecznie gierka ) byleby ktoś miał pojęcie jakie warianty ćwiczyć..
Kto? Jak? Cojak?

środa, 15 grudnia 2010

KONSBUD - profesja, niedziela 9.00

Dobre wrażenie wywarły na mnie dziewczyny z profesji jak obserwowałem ich mecz z Eppe. Ale po tym co zagraliśmy dziś na treningu dawać ich choćby jutro.
Chyba czas i pora by się przełamać z jakimś mocniejszym przeciwnikiem a to jedna z ostatnich szans.
Jedna zmiana w ustawieniu: Osin do ataku, Jacek do boku. Że też wcześniej nie wpadliśmy na to że Kolega Łukasz to urodzony napadzior.
Przypominam że jest nas 10 w składzie i 1 rezerwowy wobec powyższego zgłaszamy obecność do soboty do 12. Jeśli się dwóch nie zgłosi sięgamy po Radka.

poniedziałek, 13 grudnia 2010

Sparing (?) wtorek, 22.30

Osin daj znać czy Tieto będzie ino gibko.
Jeśli nie to trening.

Wpisujemy obecność.

środa, 8 grudnia 2010

KONSBUD - majewski: niedziela 8.00

No i doczekali się, chłopcy z majewskiego. Przyjdzie im się zmierzyć z naszą EKIPĄ i chyba żałują że tak wcześnie.
Czas przerwać ich zwycięską passę i chciał nie chciał wypadło na NAS!
Im więcej nas będzie tym lepiej nam pójdzie więc...
Potwierdzamy obecność!

sobota, 4 grudnia 2010

Trening, wtorek 22.30

Nasza gra jest daleka od ideału. Ostatni mecz z NCDC(zdecydowanie najsłabsza drużyna w lidze) to pokazał. Były dobre momenty, ale za dużo było chaosu. Moim zdaniem wynikał on z braku konsekwencji w grze: brak konsekwencji w grze na swoich pozycjach, w rozgrywaniu piłki, w kryciu. Treningi polegają na tym, żeby ćwiczyć te wszystkie elementy, które nam nie wychodzą, a nie na przyjściu i pobieganiu sobie po boisku. Sukces w SLS'e zawdzięczamy konsekwentnemu treningowi i nauce gry na swoich pozycjach - przypomnijcie sobie. Tak samo musi być i teraz! Jak nie, to zaczniemy od wszystkich zbierać baty i w pizdu czar pryśnie, nie będzie atmosfery, nie będzie ochoty itd. Albo się bierzemy w garść albo, jak ktoś nie ma ochoty niech sobie już teraz odpuści. Ja przegrywać nie lubię... i nie będę. A jak przegram, to ze świadomością, że zrobiłem wszystko co się dało(łącznie z treningami), żeby wygrać.

Piszcie jak z frekwencją we wtorek.

środa, 1 grudnia 2010

NCDC-KONSBUD, piątek, g.23.00

Idealna pora, idealny przeciwnik. Od meczu z tą drużyną rozpoczął się nasz marsz po awans w rozgrywkach SLS. To był mecz na przełamanie. Patrząc na bieżący sezon, taki mecz na przełamanie znowu jest nam potrzebny, żeby uwierzyć w swoje możliwości. Niby gramy nieźle, niby walczymy, ale cały czas czegoś brakuje. Zdobyte 4 pkty w 4 meczach to naprawdę poniżej naszych przedsezonowych oczekiwań.
Trzeba brać się w garść i zacząć wygrywać. Może taktykę trochę zmienić, może zagrać bardziej defensywnie i nie narażać się na kontry? Może akurat nie z tym przeciwnikiem, ale o następnych meczach z mocniejszymi drużynami trzeba pomyśleć.
Niezbędna pełna frekwencja i pełne zaangażowanie.
Piszcie kto będzie.