środa, 26 stycznia 2011

KONSBUD-Seepoint, piątek g.19

5:2, takim wynikiem zakończyła się druga połowa meczu z Seepoint'em w meczu poprzedniej rundy. Cóż z tego skoro pierwszą połowę przegraliśmy aż 1:6, a już po 3 minutach meczu było 0:3.
Wnioski: kompletny brak koncentracji, Konsbud'owskie gwiazdy z SLS'a myślały, że mecze się same będą wygrywać. Nie ma tak dobrze, wszystko trzeba wypracować na boisku.
Na szczęście sprowadzeni kilkakrotnie na ziemię(nawet przez Tieto, których co tydzień łoimy na treningach), mamy to za sobą, a czołówka nie odskoczyła jeszcze tak daleko, żeby nie dało się powalczyć o awans do 2-ej ligi(bo moim zdaniem tam jest nasze miejsce).
Taktyka jest prosta, siadamy na nich nie dając centymetra luzu na boisku. Szybkie zmiany do utraty sił. Strzelamy 2-3 bramki i spokojnie prowadzimy grę. Z boiska każdy schodzi oddychając rękawami(nawet Wilk z bramki), nie ma zmiłuj się. Dziadkowie z Seepoint'a zobaczą jak się gra w piłkę.

Ważny jest mecz, więc jeszcze ważniejsza frekwencja, piszcie kto będzie.

12 komentarzy:

  1. jestem

    Przemek dowiedz się czy nasz rezerwowy bramkarz może przyjść gdyż Darek nie będzie wiedział do piątku czy będzie mógł przyjść a bramkarz w tym meczu jest nam potrzebny (tym i następnym)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem na meczu, co będzie za tydzień jeszcze nie wiadomo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 1. Wilk
    2. Huger/Sylwek
    3. Dario/Wrona
    4. Piter/Mati
    5. Żuru/Osin
    +Jacek...

    ktos musi pauzować.

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba pierwsza sytuacja w której mamy komplet i ktoś MUSI pauzować. Więc wg ustaleń pierwszą pauzującą osobą jest Jacek (najmłodszy).

    OdpowiedzUsuń
  5. Jacek będzie na meczu, bo Dario nieobecny.

    OdpowiedzUsuń