nie przestalismy grac w 2 polowie. gralismy swoje, poprostu przeciwnik rozpoczal lepiej 2 polowe. gra byl wyrownana w 2 polowie, ale jak zwykle stracilismy bramki po indywidualnych bledach... jak zwykle wychodzi to co zawsze czyli krycie, krycie i jeszcze raz krycie. ja wiem, ze nieraz ladnie przeciwnik rozegra pilke i wykiwa nas i chocby czlowiek chcial i staral sie jak cholera to nie przykryje. ale bramki stracilismy po masakrycznych bledach gdzie pzreciwnik nic nie musial robic (kombinowac)bo poprostu nie byl kryty. jedyna ladna bramka jaka strzelil nam przeciwnik to ostatnia, niestety dla nas, decydujaca. w aktaku jak to w ataku, mielismy swoje sytuacje, ktore jak zwykle niewykorzystalismy. no ale jak ja to mowie zawsze ze tzreba grac na 0 z tylu a bramke chocby ta jedna sie zdobedzie na wage zwycieztwa zawsze. niestaty nie potrafimy wykorzystac naszej gry pilka, aczkolwiek pierwsza polowa to naprawde rarytas z naszej strony. dlugie rozgrywanie pilki no i prowadznie 3:1 do przerwy a i bylo kilka jeszcze sytuacji do zdobycia bramki, a pzreciwnik biega;l jak oszalaly po boisku. niepotrafimy tez utrzymac koncentracji przez caly mecz, myslimy, ze jak juz prowadzimy 3:1 i mielismy znacznie wiecej sytuacji niz nasz przeciwnik to mozmy sobie pozwolic na chwile rozluznienia. niestaty nic bardziej blednego- przez takie rozluznienie na halpie pzregrywa sie wlasnie w ten sposob. co do treningow to w sumie sa tylk0o 4 osoby, ktore chodza regularnie, erszta przychodzi tylko na mecze i brak zgrania, zrozumienia taktyki itp. jeszcze mam tylko uwage co do Jacka- czlowieku wez sie ogarnij i sluchaj co do ciebie mowia starsi koledz, moze niektorzy nie maja takich przeblysku jak Ty ale maja znacznie wieksze doswiadczenie. jak Ci mowimy zebys stal w bramce a nie lazl do muru, to tam stoj. kiedy jest rozgrywany atak pozycyjny i gramy z toba w polu to gramy, ale jak my wychodzmy z kontrom to ty nie wychodzisz....
całkowicie zgadzam się z Damianem Brak zgrania, stoperzy pchają się do przodu a np Matek stoi z tyłu !!!! to nie jego pozycja poza tym jest znacznie pożyteczniejszy z przodu.
Mecz na początku był ok pilnowaliśmy swoich pozycji, długo rozgrywaliśmy piłkę (zmuszaliśmy przeciwnika do biegania) niestety druga połowa to niepotrzabny bałagan ale jeżeli na mecz przychodzą nowe osoby które może raz były na treningu to nie ma czemu się dziwić
I ostatnia kluczowa uwaga - wygrywamy 3:1 przeciwnik olewa nas i nie atakuje na naszej połowie a my niepotrzebnie pchamy piłkę do przodu. Tyle razy mówiliśmy o tym i nic się nie zmienia. Dla mnie taki wynik jest wystarczający nie muszę wygrywać 10:1 wystarczy wygrana.
Jak na razie widać w drużynie morale opadły większości nie chce się chodzić na treningi (nie mówiąc o meczach) chociaż pora nie jest taka zła. Jeżeli chcemy wygrywać a nie tylko pokopać piłkę jak to niektórzy mówią z drużyny to uważam że musimy mieć chociaż 6 osób regularnie chodzących na mecze i trening do tego potrzebujemy 2 osoby rezerwowe i jest pięknie. Jak na razie jest nas 4 którzy chodzą regularnie. Chyba, że chcemy sobie pobiegać i pokopać piłkę ale w takiej sytuacji to olać mecz np. o 23:00 wolę iść o normalnej porze na basen
Nasz blog również nie żyje nie mamy żdnych uwag do nazej gry a mecze przegrywamy?
na treningu jak zdąże to obecny (2 osoba z 4 chodzących)
Nie ma co przezywac, dalismy dupy w ostatnim w meczu i tyle. Cala sportowa zlosc trzeba wyladowac na piatkowym rywalu. ROZJEDZIEMY AMATOROW.
A czy Matek stoi z tylu czy z przodu to robi gre.Chlopak jest w dobrej formie, jest wyrozniajacym zawodnikiem druzyny:)Ciesze sie ze mamy go w druzynie. Na treningu obecny (3 osoba z 4 chodzacych).
Przemo powiedz mi co z placeniem za treningi, ponieważ z tego co wiem za ostatni trening zostało zaplacone tylko 120 zł i 60 dych wisimy. za jeszcze wczesniejsze 2 treningi ja zbieralem i placilem calosc na barze. dolozylem do tego juz 45zł.
nie przestalismy grac w 2 polowie. gralismy swoje, poprostu przeciwnik rozpoczal lepiej 2 polowe. gra byl wyrownana w 2 polowie, ale jak zwykle stracilismy bramki po indywidualnych bledach... jak zwykle wychodzi to co zawsze czyli krycie, krycie i jeszcze raz krycie. ja wiem, ze nieraz ladnie przeciwnik rozegra pilke i wykiwa nas i chocby czlowiek chcial i staral sie jak cholera to nie przykryje. ale bramki stracilismy po masakrycznych bledach gdzie pzreciwnik nic nie musial robic (kombinowac)bo poprostu nie byl kryty. jedyna ladna bramka jaka strzelil nam przeciwnik to ostatnia, niestety dla nas, decydujaca.
OdpowiedzUsuńw aktaku jak to w ataku, mielismy swoje sytuacje, ktore jak zwykle niewykorzystalismy. no ale jak ja to mowie zawsze ze tzreba grac na 0 z tylu a bramke chocby ta jedna sie zdobedzie na wage zwycieztwa zawsze. niestaty nie potrafimy wykorzystac naszej gry pilka, aczkolwiek pierwsza polowa to naprawde rarytas z naszej strony. dlugie rozgrywanie pilki no i prowadznie 3:1 do przerwy a i bylo kilka jeszcze sytuacji do zdobycia bramki, a pzreciwnik biega;l jak oszalaly po boisku. niepotrafimy tez utrzymac koncentracji przez caly mecz, myslimy, ze jak juz prowadzimy 3:1 i mielismy znacznie wiecej sytuacji niz nasz przeciwnik to mozmy sobie pozwolic na chwile rozluznienia. niestaty nic bardziej blednego- przez takie rozluznienie na halpie pzregrywa sie wlasnie w ten sposob.
co do treningow to w sumie sa tylk0o 4 osoby, ktore chodza regularnie, erszta przychodzi tylko na mecze i brak zgrania, zrozumienia taktyki itp.
jeszcze mam tylko uwage co do Jacka- czlowieku wez sie ogarnij i sluchaj co do ciebie mowia starsi koledz, moze niektorzy nie maja takich przeblysku jak Ty ale maja znacznie wieksze doswiadczenie. jak Ci mowimy zebys stal w bramce a nie lazl do muru, to tam stoj. kiedy jest rozgrywany atak pozycyjny i gramy z toba w polu to gramy, ale jak my wychodzmy z kontrom to ty nie wychodzisz....
na treningu obecny.
całkowicie zgadzam się z Damianem
OdpowiedzUsuńBrak zgrania, stoperzy pchają się do przodu a np Matek stoi z tyłu !!!! to nie jego pozycja poza tym jest znacznie pożyteczniejszy z przodu.
Mecz na początku był ok pilnowaliśmy swoich pozycji, długo rozgrywaliśmy piłkę (zmuszaliśmy przeciwnika do biegania) niestety druga połowa to niepotrzabny bałagan ale jeżeli na mecz przychodzą nowe osoby które może raz były na treningu to nie ma czemu się dziwić
I ostatnia kluczowa uwaga - wygrywamy 3:1 przeciwnik olewa nas i nie atakuje na naszej połowie a my niepotrzebnie pchamy piłkę do przodu. Tyle razy mówiliśmy o tym i nic się nie zmienia. Dla mnie taki wynik jest wystarczający nie muszę wygrywać 10:1 wystarczy wygrana.
Jak na razie widać w drużynie morale opadły większości nie chce się chodzić na treningi (nie mówiąc o meczach) chociaż pora nie jest taka zła. Jeżeli chcemy wygrywać a nie tylko pokopać piłkę jak to niektórzy mówią z drużyny to uważam że musimy mieć chociaż 6 osób regularnie chodzących na mecze i trening do tego potrzebujemy 2 osoby rezerwowe i jest pięknie. Jak na razie jest nas 4 którzy chodzą regularnie.
Chyba, że chcemy sobie pobiegać i pokopać piłkę ale w takiej sytuacji to olać mecz np. o 23:00 wolę iść o normalnej porze na basen
Nasz blog również nie żyje nie mamy żdnych uwag do nazej gry a mecze przegrywamy?
na treningu jak zdąże to obecny (2 osoba z 4 chodzących)
Nie ma co przezywac, dalismy dupy w ostatnim w meczu i tyle. Cala sportowa zlosc trzeba wyladowac na piatkowym rywalu. ROZJEDZIEMY AMATOROW.
OdpowiedzUsuńA czy Matek stoi z tylu czy z przodu to robi gre.Chlopak jest w dobrej formie, jest wyrozniajacym zawodnikiem druzyny:)Ciesze sie ze mamy go w druzynie.
Na treningu obecny (3 osoba z 4 chodzacych).
mnie nie ma - jestem poza Szcz.
OdpowiedzUsuńNa meczu jestem.
tieto bedzie
OdpowiedzUsuńPrzemo powiedz mi co z placeniem za treningi, ponieważ z tego co wiem za ostatni trening zostało zaplacone tylko 120 zł i 60 dych wisimy. za jeszcze wczesniejsze 2 treningi ja zbieralem i placilem calosc na barze. dolozylem do tego juz 45zł.
OdpowiedzUsuńPrzemo daj mi mozliwosc zakladania tematow.
OdpowiedzUsuńna meczu jestem :)
OdpowiedzUsuń