sobota, 6 marca 2010

Konsbud-Majewski 6:5(3:3)

...co za mecz...

Wszyscy po meczu wyszliśmy z szatni w znakomitych humorach. I nie ma co się dziwić, wygraliśmy w końcu z drużyną z czołówki naszej ligi, z drużyną, która gładko z nami wygrała w pierwszej rundzie.
Zaczęło się dobrze strzelamy pierwsi bramkę, po niefrasobliwym zachowaniu przeciwnika, rewelacyjne dośrodkowanie Damiana z rzutu rożnego, ja dokładam nogę i jest 1:0, potem dwa prezenty i przegrywamy 1:2. Mecz jest wyrównany i pierwsza połowa kończy się remisem 3:3. Po rozpoczęciu drugiej połowy o dziwo nie tracimy pierwsi bramki, przeciwnie strzelamy i wychodzimy na prowadzenie, potem jeszcze jedno trafienie, jest 5:3, jest dobrze, do końca zostało jakieś 12-13 min. Cały czas walka sytuacje z jednej i z drugiej strony. Darek w bramce ratuje nas kilka razy z opresji. Majewski strzela na 5:4, łapie kontakt i zaczyna się walka o zwycięstwo praktycznie od nowa. O ile dobrze pamiętam ostatnią dla nas bramkę strzela Dario na 6:4, po rewelacyjnej akcji Bartka i Jacka. Przeciwnikowi na kilka minut przed końcem udaje się raz jeszcze trafić do naszej bramki. My już do końca murujemy bramkę i trzymamy wynik. Jest koniec ostatni gwizdek sędziego i wielka radość. To był piękny mecz ze szczęśliwym happy end'em. 3 punkty są nasze.

We wtorek giera, pisać kto będzie.

8 komentarzy:

  1. Gratki chłopaki :)
    We wtorek obecny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry mecz szczególnie w obronie, mądrze zmienialiśmy pozycje nawet Przemek pobronił trochę:) no i wreszcie odzyskał skuteczność. Sporo nas było i zmiany dość mądre szybkie. Myslę że się chłopaki z Majewskiego nieźle zdziwili naszą postawą szczególnie jak szybko wyszli na 2:1. Może częściej będę wchodził z ławki na bramkę w trakcie meczu...Za tydzień pauza a za dwa wyjeżdżam ale w sobotę przed 11 więc jak będzie mecz na 8 lub 9 to zagram. Podczas treningo jeszcze się kuruję.

    OdpowiedzUsuń
  3. nareszcie dobre zmiany byly. szybkie i z glowa. nie bylo sytuacji, w ktorej ktos nie mial sil i dalej biegal... dobra rotacja. no i wygrana cieszy i to bardzo...


    we wtorek mnie nie ma na treningu.

    PS. Zuru daj znac Eppe co z SLSem. czy gramy z niemi czy sami...

    OdpowiedzUsuń
  4. ...jak nawet Przemek pobronił trochę... -normalnie przecież!!! :)

    We wtorek jestem

    OdpowiedzUsuń
  5. obecny sora ze tak pozno ale niemialem kiedy napisac

    OdpowiedzUsuń