Najpierw do Kościoła, później na mecz.
Nie miałem jeszcze okazji grać przeciwko tej drużynie. Z dawnych czasów pamiętam jedynie ich superstrzelca Łukasza Myszel, z tego co pamiętam operuje nieźle lewą nogą, a prawa służy tylko do podpierania. Mamy już więc zadanie dla naszych stoperów.
Mamy jeszcze 3 mecze do zagrania, mamy jeszcze o co walczyć. Gramy więc na 200%.
Piszcie jak z obecnością.
piątek, 30 września 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obecny.
OdpowiedzUsuńja pauzuje za kartki, chyba, że zagram na lewizne jak coś to mogę być
OdpowiedzUsuńna 80% jestem
OdpowiedzUsuńja obecny. co do Sylwka to niech prezes zadecyduje.
OdpowiedzUsuńNo dobra Damian więc decyduję: Radek Dernoga to Sylwka drugie imię na niedzielę :) Szykuj się i pilnuj króla strzelców!!
OdpowiedzUsuńnie wiem czy do konca to dobry pomysl.
OdpowiedzUsuńpo 1. znaja juz nas w wiekszosci
2. na koszulce ma napisane Sylwek :)
3. szkodaby bylo gdybysmy wygrali a potem dostali w plecy walkowera za to.
Jestem
OdpowiedzUsuńSylwek, przychodź na mecz.
OdpowiedzUsuńPrzemo
jestem
OdpowiedzUsuńjestem
OdpowiedzUsuńmasakra Niras ograł Osterstroms
OdpowiedzUsuńmamy zagożony przedostatnie miejsce ???
niestety nie dam rady przyjść sory, nie zdążę wrócić z Łobza (ważne sprawy) jeszcze raz sory
OdpowiedzUsuń