W srodę trening. Oby tylko nie odeszła nam ochota na grę w piłkę po ostatnim zenującym meczu. Nikt nie zagrał na swoim normalnym poziomie... i tyle. Dlaczego, nie ważne już teraz myślę. Nie ma co się przejmować.
Zostało parę meczów do zagrania. Trzeba wyjść na boisko i może uda się honor uratować.
Piszcie jak z frekwencją w srodę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Żenujący mecz- jeszcze go nie oglądałem ale oto uwagi mojej córki:
OdpowiedzUsuń- zbyt dużo się kłócimy na meczu - dyskutujemy ze sobą;
- prawo ustawiania drużyny, sugerowania jakie poprawiamy błędy itd. powinien mieć wyłącznie bramkarz i kapitan drużyny (u niej na treningach za dyskusję między sobą lub z sędzią jest kara 20 przysiadów);
- po straceniu bramki (zaczęliśmy przegrywać)graliśmy bez woli wygrania (zeszło z nas powietrze) - poddaliśmy się;
Są to spostrzeżenia 15-sto latki ???
na treningu w środę jeszcze nie wiem czy będę?
oczywiście popełniamy błędy
OdpowiedzUsuńNa tą chwilę obecny.
OdpowiedzUsuńjestem.
OdpowiedzUsuńW piątek zaczynam rehabilitację, mam 2 miesiące na naprawę naderwanego więzadła. Pozdro!!
OdpowiedzUsuń50/50- nie wiem czy zdaze.
OdpowiedzUsuńna tę chwilę obecny
OdpowiedzUsuńZ racji puszczonego babola potrzebuje odpoczac od pilki by nie utrwalac bledow, wiec na treningu nie bedę obecny ;) Dembik
OdpowiedzUsuńmnie nie ma
OdpowiedzUsuńpostaram sie przyjechac na trening
OdpowiedzUsuń2011-09-17 16:00 jestem na weselu - mimo prob nie moge sie wywinac. Wiec na meczu nieobecny.
OdpowiedzUsuń